Paru Paro

By 19:58 , , , , ,


Dziewczęcy wdzięk, naturalność, delikatność to słowa, które najtrafniej oddają charakter nowej polskiej marki Paru Paro. O tym jak pasja do fotografii przerodziła się we własną markę odzieżową udało nam się porozmawiać z Kamilą, założycielką i projektantką. Zapraszamy do lektury.


Skąd pomysł na markę odzieżową, czyli jak to się się stało, że dołączyłaś do grona polskich marek niezależnych?

Zawsze wiedziałam, że chcę pracować w modzie, wcześniej przez kilka lat zajmowałam się fotografią, jednak bardzo ciągnęło mnie w stronę projektowania. Akurat zakładałam własną firmę i pojawiła się okazja, by poszerzyć pole działania - i dosłownie z dnia na dzień postanowiłam zacząć swoją przygodę z marką odzieżową. Nie miałam żadnego doświadczenia w tym temacie, stworzyłam więc kilka pierwszych modeli by sprawdzić co się będzie działo i zaczęłam internetową sprzedaż. Teraz małymi krokami staram się powoli rozwijać markę.

Co jest najtrudniejsze w prowadzeniu własnej marki odzieżowej?

Myślę, że dla większości młodych osób zdecydowanie są to ogromne koszty produkcji, jakie trzeba ponieść na początku by naprawdę porządnie rozwinąć markę. Pozostałe problemy, jakie można napotkać to już kwestia indywidualna. Moją mocną stroną na pewno jest cierpliwość i wysoki poziom pracy z innymi ludźmi, ale gorzej radzę sobie z promocją i działaniem pod dużą presją czasu.



Promujesz naturalność i prostotę. Co wyróżnia Twoje ubrania?

Wybrałam prostotę i naturalność, ponieważ jest to styl najbliższy temu, co zawsze lubiłam pokazywać na zdjęciach, dlatego w tej dziedzinie czuję się pewnie - fotografowałam naszą pierwszą sesję i na pewno z kolejnymi będzie tak samo. Na razie jestem na początku drogi i myślę, że dopiero w przyszłości będę mogła pokazać swoją wizję - cały czas siedzi we mnie mała dziewczynka, więc z pewnością ubrania pójdą o wiele bardziej w dziewczęcą (ale wciąż bardzo prostą) stronę, co pozwoli wyróżnić Paru Paro spośród innych marek.

Jak myślisz, czy idea slow fashion, w którą niewątpliwie się wpisujesz, to chwilowa moda czy raczej długofalowa tendencja?

Zdecydowanie długofalowa tendencja. Myślę, że mamy świetne podstawy ku temu, aby idea slow fashion na stałe zagościła w naszej świadomości, ale wciąż trzeba budować to małymi krokami. Bardzo się cieszę, że ludzie powoli zaczynają zdawać sobie sprawę z tego, że polityka sieciówek nie jest w porządku. Kupując rzeczy od polskich projektantów i marek, możemy się dowiedzieć jak powstawał wcześniej dany produkt. Co ważne, wspieramy tym samym polskie przedsiębiorstwa i polski rynek, także to jest super.



Jakie jest Twoje własne podejście do ubrań? Jesteś typem kolekcjonerki, czy raczej minimalistki?

Bardzo dbam o swoje ubrania, ponieważ mam ogromny szacunek do osób, które je wykonały. Staram się ograniczać kupowanie w sieciówkach i o wiele rozsądniej podchodzę do zakupów niż kilka lat temu. Nie należę do osób, które biegną na wyprzedaże i kupują co popadnie, raczej wolę kompletować ubrania w przemyślany sposób i w sensownych ilościach. Jeśli jednak miałabym kiedyś cokolwiek kolekcjonować, to z pewnością byłyby to buty! :)

Co sądzisz o polskich konsumentach, noszą się świadomie?


Bardzo często obserwuję na ulicy modnie ubrane osoby - ale myślę, że niekoniecznie modnie oznacza świadomie. Z pewnością w ciągu paru ostatnich lat, dzięki nagromadzeniu się młodych marek, oraz portali pomagających im w sprzedaży - jest o wiele lepiej. Wszystko powoli się rozkręca i idzie ku lepszemu. Na pewno zadaniem tych polskich marek jest dotarcie do jak największej liczby konsumentów, którym można uświadomić, że rzeczywiście polski produkt ma większą wartość - nie tylko ze względu na swoją wyższą cenę. Wierzę bardzo w polską modę i z pewnością za kilka lat nie będziemy musieli już brać przykładu z innych, ale inni z nas!






Marta N

You Might Also Like

0 komentarze