ONDE – zmysłowa marka modowa

By 18:34



Marka ONDE powstała dzięki długotrwałej przyjaźni dwóch kobiet.  Ola zajmuje się projektowaniem i stroną kreatywną ich projektu, Olga zajmuje się stroną produkcyjną.

ONDE to marka dla kobiet, które podążają własnymi ścieżkami, które znają swoją wartość i lubią odkrywać bariery seksualności. Dla założycielek firmy kluczowe są materiały dobrej jakości. Szukają rozwiązań spoza tych proponowanych przez sieciówki i chcą, by ich klientki oczekiwały od odzieży więcej niż tylko ładnego okrycia. Ich najnowsza kolekcja Spring Summer 2016 SUBTLE RESERVE inspirowana jest pojęciami z estetyki chińskiej. Projektantka na potrzeby projektu powołała do życia pewną postać i jej historię.. Jeżeli chcecie ją poznać, zachęcamy do przeczytania wywiadu z Olą, połową duetu ONDE.



Skąd pozyskujecie materiały, z których powstają projekty?
Tkaniny do kolekcji kupujemy na targach Premiere Vision, które trwają trzy dni i są zaledwie dwa razy do roku. To właśnie tam jest najlepszy dostęp do tkanin z całego świata. 

Wszystkie nasze rzeczy są szyte w Warszawie w zaprzyjaźnionej szwalni. Kontakt z krawcowymi jest dla nas istotny – do tego stopnia, że szwalnia, z którą współpracujemy teraz jest już naszym piątym wyborem. Aktualnie jest to zgrana ekipa ludzi, którzy wspólnie odczuwają, że dobrze wykonują swoją pracę i ma ona sens.



Jak powstały Wasze kolekcje? Jakie historie za tym idą?
Pierwsza kolekcja była związana z pracą podyplomową Olgi. Większość ubrań stworzona jest z flagowego dla ONDE materiału cupro, nieczęsto spotykanego w polskich projektach. Wzorowałyśmy się na kolorze wina, ponieważ kolekcja miała kojarzyć się z przyjemnościami. Dlatego też materiał, z którego tworzyłyśmy, miał się też przyjemnie nosić. Przyjemne, zmysłowe odczucie dotykowe związane z materiałem jest dla nas bardzo ważne. Chciałyśmy jednocześnie w nasze projekty przelać osobiste doświadczenia i uczucia. Na przykład okres przejścia z dziewczyny w kobietę, odkrywanie własnej seksualności, badanie jej granic.

Druga nasza kolekcja, World without men była inspirowana zdjęciami Helmuta Newtona,  niemieckiego fotografa, oraz miejscem jego pochodzenia, czyli Berlinem. Sylwetki mają wojskowy sznyt, ubrania z kolekcji mają power. Ich celem jest to, aby kobieta zakładająca je czuła  się pewna siebie, czuła, że może rozwalić świat. Jeżeli chodzi o kolekcję wiosenną Subtle Reserve, to podjęłam decyzję, aby zaproponować coś zupełnie nowego.
Wyobraźcie sobie dziewczynę, która rodzi się się na dworze cesarskim w Chinach w XVI czy XVIIw, która nagle przenosi się do współczesności. Musi zostawić świat, który zna, świat, w którym na każde pytanie znajduje się odpowiedź. Zostaje pozbawiona łatwości życia. Jednocześnie decyduje się, że nie chce i nie musi pokazywać światu, że żyła na cesarskim dworze. Teraz jest tutaj  i nie potrzebuje rodziny, wszystkich przywilejów i chce się czuć dobrze. I to jest właśnie opis wiosennej kolekcji. Inspirowałyśmy się krojami chińskimi, dużo podłużnych linii, jedwabie, hafty, luźniejsze formy.

Bohaterki naszych kolekcji to z jednej strony towarzyszki cesarzy, ale gdy znika cesarz zostają po prostu dwie przyjaciółki, które czeszą sobie włosy. 

Dlaczego akurat kultura chińska? To dla nas miejsce abstrakcyjne, do którego jednak miałam możliwość wyjazdu, więc mógł nas zainspirować.


Jaka idea przyświeca ONDE?
Kierują nami dwa cele. Zależy nam na przedstawieniu zmysłowości skontrastowanej z tym, co pod tym pojęciem pokazują media. Zmysłowością, która definiowana jest przez najprostsze skojarzenia wypracowane przez świat męskiej, ale tej prostej percepcji. Druga rzecz to konstruowanie naszej odzieży w oparciu o pozorne przeciwieństwa i budowanie dzięki temu zmysłowego napięcia: zakrywanie, odkrywanie, niedopowiedzenia, dwuznaczności, błysk i skromność – to hasła, którymi się kierujemy i które realizujemy w projektach przez łączenie wełny z jedwabiem, tworzenie odzieży, która zaczyna błyszczeć czy zmieniać kolory w odpowiednim oświetleniu.

Jednocześne pomysły te wychodzą z naszych osobistych doświadczeń – kolekcje tworzymy w oparciu o historie z naszego życia. Uważamy jednakże też że są to doświadczenia, które łączą wszystkie kobiety np. kobieca przyjaźń, miłość, seksualność, poświęcenia – i odwołując się do tych doświadczeń staramy się stworzyć ubrania w jakiś sposób uniwersalne.

Chcemy uciec od seksualności, która kojarzy się z miniówkami, głębokimi dekoltami, falbankami. Nie zależy nam, aby kobieta czuła się seksownie w oczach mężczyzny. Chodzi o to, aby ubrania były zmysłowe, to znaczy, aby właścicielka czuła się w nich dobrze, żeby czuła jak materiał przyjemnie leży na skórze. To, co założy powinno wpłynąć na jej poczucie, na jej humor, może dać jej pewność siebie, może ją wzbudzić w niej mniej codzienne emocje. Dlatego dbamy o materiały i ważna jest ich konstrukcja.

Zdjęcia pochodzą z kolekcji AW 15/16, w której głównym atutem było zastosowanie materiału - cupro oraz koloru wina, kojarzącego się z przyjemnością.

Jak powstała nazwa marki?
ONDE to po francusku fala. Na przykład fala orgazmu. Jako że jest to marka zmysłowa, to może być proste skojarzenie z orgazmemi przyjemnością. Jesteśmy prowokujące, choć jednocześnie nie są to proste rzeczy. Lubimy zabawę i przewrotność. Logo można zinterpretować na dwa sposoby – jako małą falę lub łechtaczkę.



Opowiedzcie coś o Waszych planowanych kolekcjach?
Każda kolekcja ma budować nową historię, ale jednocześnie ważne jest dla nas, aby pozostawała ona  uniwersalna. 

Wszystkie kolekcje łączy też nadrzędna idea mówiąca o tym, że kobiety są odważne, nie boją się iść swoją drogą, są mądre, świadome i piękne. Ale jaka jest historia związana z naszym kolejnym projektem, nie chcemy jeszcze mówić.



Uważacie, że polskie społeczeństwo nosi się świadomie?
Ciężko mówić o całym społeczeństwie. Żyjemy w Warszawie, gdzie można długo rozmawiać na temat jakości tkanin i materiałów, z których produkowane są nasze kolekcje, gdzie ludzie wydają zupełnie inne pieniądze na swoją odzież niż w innych częściach kraju. Ale poza dużymi miastami myślenie o modzie oparte jest na zupełnie innych wartościach i inne wyznaczniki decydują o ostatecznym zakupie. Z drugiej strony są też instytucje pracujące nad zwiększeniem świadomości w zakresie mody, chociażby organizacja Noś się świadomie. Mamy też coraz więcej dobrych projektantów.

Ciekawostką jest, że marka ONDE zaprojektowała i uszyła na zamówienie sukienkę na audiencję do króla Bhutanu – najszczęśliwszego państwa na świecie.


Paulina i Martyna

You Might Also Like

0 komentarze