Acephala
Markę Acephala tworzy dwójka niesamowicie zdolnych ludzi – Monika Kędziora oraz Bartek Korzeniowski. Duet eksperymentuje z krojem, formą oraz niecodziennymi tkaninami. Najnowsza kolekcja na jesień/zimę 2015/2016 inspirowana twórczością Claude Cahun zachwyca nas swoją oryginalnością i pobudza naszą wyobraźnię!
Za nazwą marki kryje się kobieta pozbawiona głowy. My już straciliśmy głowę dla Acephali, a Wy? Przeczytajcie inspirujący wywiad z jej twórcami!
Jak wyglądały Wasze początki? Kiedy poczuliście, że moda to nie tylko hobby, ale i możliwość pracy?
Tych początków było wiele: to nie tylko pierwsza kolekcja czy pokaz, ale też pierwsze targi tkanin, pierwsze projekty nadruków, pierwsze współprace ze szwalniami, pierwsze targi zagraniczne, pierwsze klientki, pierwsze sesje zdjęciowe. Każdy z tych etapów jest dla nas ogromnie istotny. Cały czas dzieje się coś nowego, co wytrąca nas z wciąż osiąganej i burzonej rutyny. Oboje jesteśmy osobami bardzo skoncentrowanymi i skupionymi na pracy, i kiedy zdecydowaliśmy się założyć markę, prawie od początku wiedzieliśmy, że nie ma to być tylko zabawa, ale nasza praca. Oczywiście wiele wyobrażeń musieliśmy po drodze zrewidować, ale to są właśnie ciągle nowe początki.
Jest już dostępna kolekcja na jesień/zimę 2015, czym zostaliście zainspirowani? Co było najciekawsze w tworzeniu jej?
Kolekcja na jesień/zimę 2015 właśnie weszła do sprzedaży. W związku z tym, przygotowaliśmy także dodatkową kampanię – projekt artystyczny, który miał rzucić światło na naszą inspirację, ale też pokazać, że jest to moda dla realnych kobiet. Inspiracją kolekcji była twórczość francuskiej artystki Claude Cahun, która między innymi eksperymentowała z klasycznym wizerunkiem płci i różnymi formami “ja”. W swoich fotograficznych autoportretach przyjmowała niezliczone role, m. in.: mężczyzny, dziecka, atletki... Para Marta Konarzewska i Agata Kubis zgodziły się zostać twarzami kolekcji i wcielić się w postać Claude Cahun w dwóch osobach. Stały się dla nas niejako współczesną reinkarnacją Cahun, która była pisarką jak Marta i fotografką jak Agata. Marta uwielbia eksperymenty z tożsamością i przywdziewaniem różnych masek, zabawą kobiecością, a Agata wydaje się siostrą bliźniaczką artystki. Zresztą to, że są parą stanowi odniesienie do związku Claude Cahun z jej partnerką Marcel Moore. Dziewczyny pozują w naszych ubraniach z jesienno/zimowej kolekcji w pozach nawiązujących do fotografii Claude Cahun (sesję sfotografowała Sandra Gałka). Jest to kampania eksperyment. Ubrania są w niej oczywiście ważne, ale nie ważniejsze od noszących je kobiet.
Jaka jest główna dewiza, z którą utożsamiacie swoją markę?
W największym skrócie: koncept i jakość.
Wysoka jakość wykonania jest dla Was bardzo ważna. Z jakich materiałów szyjecie?Skąd je pozyskujecie i czym kierujecie się przy wyborze odpowiednich tkanin?
To prawda, że jakość tkanin jest dla nas bardzo ważna. Wybieramy albo najwyższej jakości tkaniny naturalne jak na przykład alpakę, moher czy jedwab albo tkaniny eksperymentalne. Sprowadzamy je z Francji, Włoch i Japonii. Po 3 sezonie mamy już sprawdzone firmy, często niewielkie manufaktury, które produkują nietypowe tkaniny w doskonałej jakości. Część tkanin projektujemy także sami i produkujemy w zaprzyjaźnionych firmach. Są to przede wszystkim tkaniny drukowane, które zamawiamy we Włoszech, ale zaczynamy też eksperymentować z bardziej skomplikowanymi projektami tak jak było w przypadku żakardu stworzonego krok po kroku (właściwie nitka po nitce) we francuskiej manufakturze tworzącej luksusowe żakardy także na potrzeby pokazów haute couture. Czym się kierujemy w doborze tkanin? Przede wszystkim ich właściwościami haptycznymi. Lubimy grać fakturami i różnymi doznaniami zmysłowymi, które mogą wywoływać noszone na ciele ubrania. Mamy słabość do tkanin szorstkich, lekko zgrzebnych, tradycyjnie niekoniecznie ładnych – jak na przykład tkanina przypominająca w fakturze pióra czy frędzle, ale utkana na bazie cieniutkiej bawełny z fliselinowych pasków (to jedna z ciekawszych tkanin wykorzystanych w naszej niepokazywanej jeszcze kolekcji na wiosnę/lato 2016.
Gdzie można dostać Wasze ubrania, czy sprzedajecie również za granicą?
Poza kilkoma sklepami internetowymi, polskimi i zagranicznymi, nasze ubrania można dostać w Poznaniu i Warszawie. Już niedługo otwieramy autorski butik, w którym będzie można znaleźć nasze kolekcje ale też unikaty, wzory, które nie weszły do regularnych kolekcji czasami ze względu na koszt produkcji a czasami dlatego, że są zbyt mało komercyjne i muszą trafić na wyjątkową klientkę. Będzie to miejsce – właściwie concept store, w którym pojawi się także wybór ciekawych marek zagranicznych, trochę książek i sztuki. Za granicą prowadzimy rozmowy z kilkoma butikami, mam nadzieję, że niedługo będziemy mogli zdradzić więcej.
Uważacie, że polskie społeczeństwo nosi się świadomie?
Trudno generalizować. Polskie społeczeństwo dojrzewa i uczy się rozpoznawać jakość, więc będzie coraz lepiej.








0 komentarze