The True Cost
THE TRUE COST
O
czym myślimy widząc w sklepie metkę z ceną przypiętą do ubrania
z najnowszej kolekcji? Gdy już coś nam się spodoba, głównym
kryterium dla nas -konsumentów- jest czy stać nas na daną rzecz,
czy nie, czy jest tania, czy droga. Problem w tym, że nie do końca
zdajemy sobie sprawę z tego, co tak naprawdę znaczą te określenia.
Czym, oprócz bolesnej dla portfela liczby, jest ta cena?
W
swoim dokumencie zatytułowanym „The True Cost” reżyser Andrew
Morgan poddaje refleksji problem pochodzenia naszych ubrań,
mechanizmu działania rynku odzieżowego oraz tytułowego prawdziwego
kosztu, jaki ponosimy kupując ubranie. Autor przyznaje, że impulsem
do stworzenia dokumentu stały się artykuły umieszczone w New York
Times po tragedii w Rana Plaza w 2013 roku. Do tego czasu, podobnie
jak wielu z nas, nie zastanawiał się skąd pochodzą jego ubrania i
jak to się stało, że znalazły się w sklepie. Nawet jeżeli ktoś
miał mgliste pojęcie na temat warunków produkcji odzieży, to te
obszary wiedzy zostały wyparte przez konsumpcyjne nawyki i lądowały
w obszarze „wiedzy nieuświadomionej” nie mając absolutnie
żadnego przełożenia na nasze codzienne wybory. Ta bańka mydlana
wykreowana częściowo przez rynek i przez nasz
materializm jest bardzo wygodnym miejscem do funkcjonowania, póki
nie dopadnie nas silny impuls. Dla mnie takim właśnie impulsem była
nauka szycia i pierwsze samodzielnie uszyte ubrania. Rozeznałam się
w cenach materiałów, zdałam sobie sprawę ile czasu zajmuje
wykrojenie i uszycie prostej bluzki. W tym momencie pojawiła się
wątpliwość – jak T-shirt w popularnej sieciówce może kosztować
poniżej 20 złotych? Nawet biorąc pod uwagę skalę produkcji marek
sieciowych, cały czas pozostawało to dla mnie nierealne, że
koszulka, która podróżuje przez pół globu, jest farbowana,
wykańczana, pakowana, reklamowana i na samym końcu sprzedawana
tysiące kilometrów od miejsca jej wytworzenia jest tańsza niż
metr bawełny w naszym kraju.
Andrew
Morgan przybliża kształt procesu produkcji od podstaw do finalnego
produktu. Pokazuje uprawę bawełny, problem stosowanych pestycydów
oraz modyfikacji nasion. Film przybliża sytuacje szwalni, które
determinowane prawami zachodniego rynku są zmuszane do nieustannej
konkurencji i obniżania cen. Ciekawie opisuje proces zmian w rynku
odzieżowym, jaki nastąpiły w ciągu ostatnich dekad, kiedy to
reguły gry zostały właściwie wymyślone od nowa. Jeszcze w latach
60-tych 97% ubrań sprzedawanych w USA było produkowane na miejscu,
tymczasem dziś jest to jedynie 3%. Również sezonowość kolekcji
uległa zmianie, ponieważ zamiast dwóch wiodących sezonów (SS,
AW) aktualnie w sklepach sieciowych nowe modele przedstawiane są co
tydzień. Zaciekawiło mnie także spojrzenie autora filmu i
ekspertów na współczesny konsumpcjonizm i materializm. W mojej
pamięci utkwiło stwierdzenie, że istnieją dwa rodzaje dóbr –
te które zużywamy i te które używamy. Ubrania dotychczas mieściły
się w tej drugiej kategorii, jednak rynek „fast fashion”
przemieścił je do kategorii numer 1, zmieniając w ten sposób
istotnie nastawienie konsumentów. W filmie pojawia się stwierdzenie
że kupujemy 400% więcej niż jeszcze dwie dekady temu, jednocześnie
ceny ubrań spadły niemalże o połowę. Ogromne firmy budują w nas
fałszywe poczucie zamożności, mamy wrażenie, że możemy sobie
pozwolić na zakup bardzo wielu rzeczy. Tylko, czy one naprawdę dają
nam poczucie luksusu?
Pewnie
nikt, nie wpadłby na to że cena na metce może zawierać ogromne
ilości surowców naturalnych, zanieczyszczenia wody, gleby i
powietrza, tony tekstylnych śmieci czy też samobójstwa indyjskich
rolników spowodowane monopolizacją rynku nasion i pestycydów. To
radykalne przykłady, a jednak pomijane w rachunku produkcji ubrań.
Niestety, ich skala powoduje, że nie można dłużej zamiatać
problemu pod przysłowiowy dywan. Dlatego dobrze, że powstają takie
filmy jak „The true cost”. Mam przeczucie, że dla każdego, kto
go obejrzy będzie impulsem nie tylko do myślenia, ale i do
podejmowania świadomych decyzji.
The True Cost
reż. Andrew Morgan
2015
Marta N.



0 komentarze